środa, 23 maja 2012

Hernán Rivera Letelier, "Opowiadaczka filmów"



Hernán Rivera Letelier to chilijski mistrz słowa. Choć nie należy w Polsce do topowych nazwisk pisarzy nie mogłam zapomnieć o jego fenomenalnej "Sztuce wskrzeszania". 
Niedawno wydana "Opowiadaczka filmów" to krótka powieść, która nie przebiera w słowach.
Czytając ją, miałam wrażenie, że jest napisana w sposób bardzo przemyślany i sensowny. Nie trzeba tworzyć dzieła na sześćset stron, żeby poruszyć swoją opowieścią czytelnika. 

María Margarita mieszka w chilijskiej wiosce, której mieszkańcy utrzymują się głównie z pracy w kopalni. Powszechna jest nie tylko bieda, ale także nuda, bo w tym miejscu najzwyczajniej w świecie, nie ma co robić. Jest kino, ale nie wszystkich na nie stać. Dziewczynka, która wygrała rodzinny konkurs na najlepiej opowiedziany film, została wybrana jako ta osoba, która z piątki rodzeństwa będzie mogła pójść na seans, by później zdać z niego dosłowną relację. 

Robi to wręcz zjawiskowo. Z zacięciem aktorskim i pomysłami, podbija serca kolejnych widzów, których jest coraz więcej. Jeśli jednak myślicie, że "Opowiadaczka filmów" to piękna historia o tym, jak utalentowana dziewczyna układa sobie życie, mylicie się. Kilka bolesnych zwrotów akcji zupełnie mnie zaskoczyło.

"Opowiadaczka filmów" to cieniutka książeczka, która idealnie sprawdza się jako towarzysz podróży. Nim się obejrzysz, będzie po lekturze. Przypadła mi do gustu prostota tej powieści oraz jej fabuła. W tle możemy wyczuć klimat beznadziei, który idealnie oddaje atmosferę wioski chylącej się ku upadkowi. Polecam, w szczególności tym, którym nazwisko autora jeszcze (!) nic nie mówi. 


Książkę otrzymałam od wydawnictwa Muza

wtorek, 22 maja 2012

Jean Sasson "Mayada, daughter of Iraq" (polski tytuł: "Majjada, kobieta Iraku")


Kiedy myślę o Iraku to... mam przed oczami jakieś strzępki obrazów działań militarnych, wyświetlanych nie tak dawno w serwisach informacyjnych. Sięgnięcie po książkę Jean Sasson "Majjada, kobieta Iraku" zmieniło moje spojrzenie na ten kraj. Nie sposób pozostać obojętnym wobec historii, które przedstawia nam autorka. 

Tytułowa bohaterka miała to szczęście (lub nieszczęście) urodzić się w rodzinie, do której należeli wpływowi oraz zasłużeni dla Iraku ludzie. Niewątpliwie przyczyniło się to do możliwość poznania przez nią osób pełniących wysokie funkcje. Nie tylko to sprawia, że "nie pasuje" ona do stereotypowej łatki, która przylgnęła do kobiet żyjących w arabskim świecie. Majjada jest właścicielką własnego biznesu i w dodatku, rozwódką. 

Jej życie obróci się o sto osiemdziesiąt stopni, kiedy pewnego dnia, zupełnie niespodziewanie, odwiedzą ją mężczyźni, którzy zawiozą ją do więzienia. Mayada zostanie zamknięta w celi 52 razem z grupą torturowanych i niewinnych kobiet. Ich dramat to nie tylko przemoc, jakiej będą musiały doznać, to także bolesne historie związane z funkcjonowaniem w kraju, którym rządzi Saddam Husajn. Poznajemy ich ojczyznę z perspektywy przeciętnej mieszkanki. 

Bardzo podobało mi się to, w jaki sposób Jean Sasson postanowiła wpleść do powieści wątki historyczne, polityczne oraz kulturowe. "Majjada, kobieta Iraku" to niemalże krótka lekcja historii współczesnej, pokazująca funkcjonowanie państwa pod rządami dyktatorskimi. Jest spisana w taki sposób, że nawet ktoś niezainteresowany polityką, poznaje dzieje tego kraju.
Podczas lektury warto pamiętać, że niestety to nie jest fikcja literacka, tak było naprawdę. 

Brutalne i smutne wydarzenia okazały się tak wciągające, że nie mogłam się oderwać od tej powieści. Należy ona do mocnych, zapadających w pamięć. Uświadomiła mi, że tak naprawdę o tym, jak wygląda sytuacja wielu krajów arabskich wiem bardzo niewiele. Najwyższa pora to zmienić, do tego postanowienia niewątpliwie przyczyniła się  "Mayada...". 

poniedziałek, 21 maja 2012

Uwaga, konkurs z wydawnictwem Edgard!

Dzisiaj odwiedziłam księgarnię językową i to właśnie TE książki przykuły moją uwagę. Do dwóch szczęśliwców powędruje po egzemplarzu książki, którą sobie sam wybierze. A wybór jest ogromny - aż jedenaście języków! Angielski, chiński, duński, japoński, niderlandzki, norweski, portugalski, turecki, ukraiński, włoski oraz polski dla obcokrajowców. 

"Seria Nie gryzie! to książki polecane osobom początkującym, które w przyjemny i łatwy sposób chcą poznać i utrwalić podstawy języka na poziomie komunikacyjnym. Przeznaczona jest dla uczniów i samouków dopiero zaczynających naukę.

Seria Nie gryzie! zapewnia naukę języka od podstaw, zapoznaje z użytecznym słownictwem, trenuje znajomość gramatyki i uczy gotowych zwrotów konwersacyjnych. Pozwala na poznanie współczesnego, codziennego języka.

Nauka z serią opiera się na niezwykle atrakcyjnej metodzie aktywnej nauki języka poprzez rozwiązywanie różnorodnych ćwiczeń. W rozdziałach tematycznych znajduje się kilkadziesiąt najpopularniejszych zagadnień, krótkie dialogi lub teksty z polskim tłumaczeniem, gramatyka w pigułce, porcja niezbędnego słownictwa, ćwiczenia, ciekawostki o kulturze oraz specjalną sekcję Sprawdź się z zadaniami podsumowującymi. Na marginesach umieszczono praktyczne minisłowniczki, by były dostępne w każdym momencie nauki, a dodatkowo na końcu książki znajduje się podręczny zbiorczy słownik."
Nagrody ufundowało wydawnictwo Edgard, którzy na swojej stronie oferuję mnóstwo książek oraz pomocy dydaktycznych do nauki języków obcych. 
Co trzeba zrobić, żeby zgarnąć nagrodę? 
Wybrać spośród jedenastu języków jeden. Odpowiedzieć w komentarzu na pytanie "Dlaczego chciałabym/chciałbym podjąć naukę języka .... (tu wstawiamy jego nazwę)?
Miło byłoby, gdybyście posiadali mojego bloga w obserwowanych. Osoby, które nie posiadają konta na bloggerze, mogą również wziąć udział w zabawie, zostawiając w komentarzu swój adres e-mailowy.Konkurs trwa od dziś do przyszłej środy (23.05.2012). W czwartek wieczorem podam wyniki.Kreatywności i powodzenia! :)


niedziela, 20 maja 2012

Majowe spotkania w bibliotece: Zygmunt Miłoszewski,Maria Ulatowska, Ernest Bryll

Jak już się naspacerujemy, nacieszymy słońcem, spalimy skórę, rozbolą nas brzuchy od jedzenia prosto z grilla.... To zawsze przecież można iść do biblioteki! :) W maju w Bydgoszczy mam dla Was propozycję trzech, bardzo ciekawych spotkań:

21.05.2012 - Zygmunt Miłoszewski
23.05.2012 - Maria Ulatowska
31.05.2012 - Ernest Bryll 

Szczegóły podane są na facebooku.  Cały spis majowych imprez odbywających się w filiach bibliotecznych na terenie całego miasta można znaleźć tutaj

Nie wiem, czy do wszystkich dotarła informacja, że serwis http://www.publio.pl/index.html bodajże do końca maja oferuje trzy darmowe ebooki po zarejestrowaniu się w ich serwisie. Kto jest szczęśliwym posiadaczem czytnika lub stanie się nim nie długo niech tego nie przegapi :)

środa, 16 maja 2012

Małe rzeczy,a cieszą:)

Uwaga, mityczny second hand z książkami po angielsku za grosze naprawdę istnieje! Dzięki blogowi Pauli dowiedziałam się o nim i w końcu udałam się na łowy.  Zajrzyjcie na Jej bloga i sami zobaczcie jakie perełki można tam upolować! :) 
Oprócz faktu, że smród tego miejsca przebił nawet męską szatnię po wfie gimnazjalistów to jestem zadowolona. Będę odwiedzać to miejsce regularnie, ale wierzcie mi, panie czekające do przymierzalni zasłaniały sobie nosy, taki panował fetor potu. Okropieństwo!

Jednak czego nie zrobi się dla stron zapisanych po angielsku! Wszystko i jeszcze więcej! ;)

Książka z lewej strony jest przetłumaczona na język polski, natomiast ta z prawej nie. Bardzo zaintrygował mnie opis na okładce i nie mogę się doczekać, żeby do niej zajrzeć. Każda z nich kosztowała sześć złotych, choć muszę przyznać, że okładki są dość "wymiętolone". Aczkolwiek nie narzekam, mi to nie przeszkadza : )


A to wygrana w konkursie filmwebu, która była rozchwytywana zanim jeszcze do mnie w ogóle dotarła. Grono znajomych ustawia się w kolejce po ten film, a ja w sumie wygrałam go przypadkowo, wynik nudy i bezcelowego włóczenia się po necie.  ;) 

Miłego, książkowego popołudnia! :)


WIMPB